wtorek, 30 kwietnia 2013

Początek czegoś nowego

Tak naprawde, nie mam bladego pojęcia, co napisać na początek, jak się przedstawić. Do tej pory nigdy nie miałam styczności z blogami. Myślałam, że prowadzenie takiej strony jest bardzo proste. Byłam w błędzie. Wyszło na to, że już w pierwszych słowach zacięłam się i mam duży problem ze skleceniem kilku zdań. Jednak postanowiłam zacząć, zmienić swoje życie na lepsze. Postanowiłam podzielić się z innymi osobami swoimi przemyśleniami, abym nie musiała być sama. Nie chodzi tu o to, że jestem samotnikiem, chodziaż w małym stopniu jest to prawdą. No dobra, przyszła pora, aby się przedstawić.

Jestem Margot. Nie jest to oczywiście moje prawdziwe imię, ale pseudonim. W lutym skończyłam trzynaście lat. Nie mam żadnych szczególnych zainteresowań. Mój problem właśnie polega na tym, że w niczym nie jestem dobra. Dlatego właśnie szybko się poddaję i załamuję. Mam o trzy lata starszą siostrę, która jest dla mnie autorytetem. Zawsze zazdroszczę jej stylu, zachowań, po prostu wszystkiego. No właśnie - styl. Tak naprawdę nie wyróżniam się niczym szczególnym i chyba mi z tym dobrze. Trochę zazdroszczę niektórym dziewczynom ubrań, ale nie chce się do nich przypodobać. Jest to żałosne. Pochodzę z małego miasteczka i mam dwie wspaniałe przyjaciółki. Tak praktycznie to tylko z nimi spędzam czas, jednak czasami mnie irytują. Lecz przyjaźń bez kłótni, to nie przyjaźń. Co tu jeszcze dużo mówić? Uczę się średnio, ale wystarczająco dobrze. Na półrocze miałam średnią 4.8, a na koniec roku staram się o 5.0. Przyznaję, że szósta klasa to mój najlepszy rok. Na tym zakończę przedstawianie się... ;)

Jakoś poszło! Wiem, że trochę nieorginalnie przedstawiłam siebie, ale jakaś wspaniała to ja nie jestem. O czym będę tu pisać? Głównie o swoich przemyśleniach... Tak naprawdę założyłam tą stronkę, aby się zmienić, postrzegać świat w lepszych barwach, nie być pesymistką. Chciałabym poznać nowych ludzi, którzy dadzą mi choć trochę nadziei i radości. Pojawią się tutaj także recenzje książek (ponieważ jestem maniakiem) oraz posty tematyczne. Lecz bardziej będę skupiać się na problemach codziennych na swoim przykładzie, ponieważ zapewne nie tylko ja je mam.

Zakończę na tym mój powitalny wpis. Nie będę ich dodawać za często, lecz tylko wtedy kiedy coś mnie zaispiruje, albo będę musiała się wyżalić. Mam nadzieję, że osoby, które tu spotkam będą z małą chęcią czytały tego bloga. Będzie to dla mnie bardzo duże szczęście! I bardzo przepraszam, że ten wpis jest taki smutny. Postaram się już pisać trochę weselsze... ;)

Pozdrawiam!